Ani myślę
Ani myślę, takiego wała jak ta bida cała... pierwsze co zrobi to urządzi w domu balangę dla brudasków i puszczających się dziewczyn we własnym domu, a jak nie w domu to gdzieś indziej. Eh, dlaczego ludzie się tak zmieniają? Przy takich zmianach zachodzących w ludziach nasuwa mi się pytanie - czy to jest ich prawdziwa natrura, czy prawdziwą ich naturą było to zanim się zmienili? To jest jedno z pytań na które pewnie nigdy nie otrzymam odpowiedzi. Trudno, jakoś sobie bez tej wiedzy poradzę...a być może, sam sobie odpowiem na to pytanie? Nie wiem... wszystko przede mną... Dzisiaj powtórze tylko to co napisałem kiedyś, w sprawie "bydła" i ich "mondrego" pasterza J... dzisiaj takim bydlątkiem okazał się Shmata... i to takim wytresowanym, dodam jeszcze Właściwie to jak nigdy nie wiem o czym pisać. Mam w głowie taką pustkę jaką ma wydmuszka... ale mimo to chciałbym o czymś napisać. O czymś? Konkretniej to chciałbym zacząć prace nad jakąś książką. Problem w tym, że nie mam zielonego pojęcia o czym owa książka miałaby być. Raz przychodzi mi do głowy jakiś pomysł, jakaś myśl, lecz po około godzinie owa myśl wydaje mi się.... taka nie bardzo.
Pierwszy telefon .